Urodził się 24 września 1821 we wsi Laskowo-Głuchy
(okolice Warszawy). Był synem niezamożnego urzędnika. Wcześnie stracił
rodziców, wychowywał się u babki Hilarii z Sobieskich Zdziechowskiej.
Razem ze starszym bratem Ludwikiem (poetą) uczył się w gimnazjum warszawskim
w latach 1831-1832 i 1834-1837. Nie ukończył jednak nawet piątej klasy.
Przerwał naukę i wstąpił do prywatnej szkoły malarskiej. Umiejętność
rysowania zapewniła mu później bezpłatną praktykę w biurach heroldii.
Już jako uczeń próbował pióra budząc ogólny podziw
swoimi utworami. W końcu zadebiutował jako poeta w roku 1840 na
łamach prasy warszawskiej poruszając poważnie problemy miłości,
szacunku dla ludu i pojęcia twórczośći artystycznej jako pracy.
Latem 1842 roku wyjechał za granicę, by nigdy już
nie powrócić do kraju. Najpierw zwiedzał południowe Niemcy, potem
Włochy. W swojej podróży kontynuował również studia malarskie (Monachium)
i rzeźby (Florencja). W końcu wrócił do Niemiec, by jako wolny słychacz
uczęszczać na uniwersytet w Berlinie. Podejrzany o związki z antycarskimi
spiskami zostal aresztowany 10 czerwca 1846 roku w Berlinie, i do
końca lipca osadzony w więzieniu.
W 1847 roku artysta po raz kolejny wyjechał do
Rzymu. W czasie pobytu pobytu we Włoszech zakochał się w córce szefa
warszawskiej policji, Ferdynanda Nesselrode, słynnej wówczas pianistce
Marii Kalergis. Ta wielka, nigdy niespełniona miłość przez wiele
lat wpływała na tematykę twórczości Norwida.
W roku 1849 przybył na dłużej do Paryża. Tu zbliżył
się ze Słowackim, Chopinem, Zaleskim i Mickiewiczem. Zetknął się
również z działaczami demokratycznymi, co przyczyniło się do wyraźnej
radykalizacji jego poglądów.
W tym okresie jego życia powiększyło się osamotnienie poety i zaostrzyły
się ataki wrogo do niego nastawionych krytyków. Coraz bardziej pogarszała
się jego sytuacja materialna.
Warunki materialne, w jakich żył, bliskie były
nędzy. Kolejne niepowodzenia oraz osobiste zawody życiowe skłoniły
Norwida do opuszczenia Paryża i udania się do Ameryki. 29 listopada
1852 wyjechał do Londynu, a stamtąd żaglowcem do Nowego Yorku. Mimo
rozmaitych dorywczych prac jego sytuacja w Ameryce stawała się beznadziejna.
W grudniu 1854 powracił do Paryża, którego już nie opuścił do końca
życia. Popadał w coraz większą biedę, nasilały się konflikty ze
znajomymi, które pogłębiała głuchota. W lutym 1877 zmuszony został
zamieszkać w Ivry w Zakładzie Świętego Kazimierza, przeznaczonym
dla polskich sierot i weteranów.
Cyprian Norwid zmarł w nocy z 22 na 23 maja
1883; zaraz po jego śmierci w czasie porządkowania pokoju spalone
zostały papiery zgromadzone w kufrze pisarza.
Został pochowany na cmentarzu w Ivry, po pięciu latach na skutek
wygaśnięcia koncesji zwłoki zostały przeniesione do polskiego grobu
zbiorowego na cmentarzu w Montmorency; następnie - po wygaśnięciu
piętnastoletniej koncesji - do zbiorowego grobu domowników Hotelu
Lambert.
|