Pewnej nocy weszła do mego pokoju Infantka Velazqueza

Tadeusz Kantor
motywy hiszpańskie


Styczeń - Luty 2008 r.
Galeria Ośrodka Kultury im. C. K. Norwida
czynna: pn. - sb., godz. 10.00 - 20.00,
nd. godz. 17.00 - 20.00

Ośrodek Kultury im. Norwida
Menine Teresa
Pewnej nocy po raz drugi weszła do mojego pokoju Infantka Velazqueza
Tadeusz Kantor

W latach 80. Tadeusz Kantor gościł w Hiszpanii wielokrotnie, przyjeżdżał tam zarówno z Teatrem Cricot 2, jak i na wakacje. Pomiędzy rokiem 1981 a 1989 pokazał w Hiszpanii swoje najsłynniejsze spektakle: "Umarłą klasę", "Wielopole, Wielopole", "Niech sczezną artyści" i "Nigdy tu już nie powrócę".

Iberyjskie fascynacje Kantora są w rzeczywistości znacznie starsze: na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych artysta stworzył cykl obrazów inspirowanych wielkimi dziełami hiszpańskich mistrzów: "Las Meninas" Velazqueza i "Rozstrzelaniem powstańców madryckich 3 maja 1808" Goi. W połowie lat 60. Kantor zaczął tworzyć ambalaże, dzieła, których istotą było opakowywanie przedmiotów, wizerunków ludzi, wreszcie "postaci muzealnych" (warto tu przypomnieć słynny ambalaż "Hołdu pruskiego" Matejki). Od 1965 do 1981 roku powstało kilka obrazów-ambalaży Infantek, z realistycznie namalowanymi głowami i torbą listonosza w miejscu obfitej spódnicy.

Pod koniec lat 80. Kantor powraca do motywów hiszpańskich w serii malarskiej "Dalej już nic". Infantka przypomina teraz dziewczynę z obrazów Velazqueza i nie jest już sama: na płótnie towarzyszy jej Tadeusz Kantor w charakterystycznym kapeluszu, z rozwianym szalikiem i nieodłącznym papierosem. Infantka pojawi się także w ostatnim spektaklu Teatru Cricot 2 "Dziś są moje urodziny". Do dzieła Goi nawiąże Kantor malując obraz "Pewnego razu do mojego pokoju wyobraźni wtargnął żołnierz napoleoński z obrazu Goi".

Szczególnym świadectwem podróżniczej pasji artysty jest "Dziennik z podróży", zawierający rysunkowe impresje Kantora z hiszpańskich peregrynacji. To tutaj pojawi się prowokacyjny podtytuł "Nie umiem rysować byków". Dzienniki uzupełnia cykl pastelowych "Katedr barcelońskich", nawiązujący do podobnej serii pędzla Moneta. "Katedry barcelońskie - pisał Kantor - rysowane z okna hotelu, nie o różnych porach dnia, jak to już robiono, ale w różnych chwilach nastroju. Mojego."

Ekspozycję zamyka rysunkowa i fotograficzna dokumentacja prac scenograficznych Kantora z lat 50. i 60: "Alkada z Zalamei" Calderona, "Czarującej szewcowej" Lorki i opery Masseneta "Don Kichot".

Justyna Nowicka