|
Dyskusja w zasadzie toczyła się wokół referatu sprawozdawczego I sekretarza KZ tow. Andrzeja Nowickiego. Większość wypowiedzi dotyczyła spraw produkcji: małej wydajności pracy, złej jakości, marnotrawstwa, absencji i niewłaściwego, niegospodarskiego podejścia do środków produkcji. Dużo uwag poświęcono dyscyplinie pracy, która w naszej hucie pozostawia wiele do życzenia. Towarzysze bez ogródek domagali się zwalniania pracowników, którzy swą pracą przynoszą jedynie szkodę zakładowi, którzy nie troszczą się o wydajność i jakość produkcji. Rozwiązania wymaga także zagadnienie współpracy organizacji partyjnych z organizacją młodzieżową – Związkiem Młodzieży Socjalistycznej. Dotychczas towarzysze nie poświęcali temu zagadnieniu prawie żadnej uwagi, czego najlepszym dowodem jest zastraszająco niski stan liczebny ZMS w Hucie im. Lenina.“Realizacja uchwał XI Plenum KC Partii w centrum uwagi nowego Komitetu Zakładowego w pionie Głównego Mechanika”, Głos Nowej Huty, 22-25.03.1958r. |
|
Mam to już od dzieciństwa. Kiedy coś wywrze na mnie silne wrażenie, kiedy zetknę się z czymś potężnym, przyprawiającym o podziw, w którymś momencie tracę równowagę duchową. Wtedy zaczynam liczyć. Wszystko, co znajduje się w polu widzenia, doskonale nadaje się do tego celu. Przypusz czam, że w takich chwilach wyraz mojej twarzy jest niezbyt inteligentny. Spostrzeżenie ma jednak charakter czysto prywatny i wypraszam sobie wszelkie na ten temat aluzje...ma się przyjaciół.A więc przed kilkoma dniami przydarzyła mi się przygoda. Po opuszczeniu jednego z obiektów HiL zacząłem liczyć: jeden, dwa..., sześć, siedem. Stalownia miała siedem kominów. Ani rusz nie chciało wyjść inaczej. Otrzeźwił mnie chłodny wiatr i mózgownica rozpoczęła “normalny cykl produkcyjny”. Powstrzymuję gadulstwo - kłan iam się cyfrom. Plan kwartalny Stalowni został wykonany z nadwyżką około 10 tys. ton. W poszczególnych miesiącach sytuacja kształtowała się następująco: styczeń 104 proc., luty 107 proc., marzec 101 proc.W bieżącym roku Stalownia przekroczy po raz pierwszy od czasu swego istnienia 1 mln ton stali w produkcji rocznej. Naturalnie o ile ruszy siódmy marten. Bądźmy dobrej myśli. Do 1 sierpnia pozostało jeszcze trochę czasu. Jerzy Walawski “Reportaż o temperaturze 1700 stopni”, Głos Nowej Huty, 11-15 0 4.1958r. |
|
Kino “Stal” i “Świt”, z początku pracujące w salach gimnastycznych szkoły podstawowej w osiedlu Willowym oraz liceum w osiedlu Teatralnym, przeniosły się później do własnych, nowoczesnych podówczas obiektów. Rozgłos w dzielnicy zdobył świetnie wówczas działający Dyskusyjny Klub Filmowy, kierowany przez Zbigniewa Wyszyńskiego (...). Licznymi ogólnopolskimi nagrodami wyróżniono takie zespoły, jak Teatr Poezji, prowadzony w Domu Kultury Huty przez Irenę Jun, Amatorski Klub Filmowy przy Ognisku Młodych Huty, czy Amatorski Klub Fotograficzny z Witoldem Michalikiem na czele. Anna Siatkowska “Dziedzictwo kulturowe Nowej Huty w rozwoju obszaru strategicznego Kraków – Wschód”, materiały konferencyjne, marzec 1997r. Amatorski Klub Filmowy “Nowa Huta” skupiał ludzi, którzy później przeszli do pracy w telewizji i kinematografii (R.Zawidowski, K.Zanussi, M.Braunstein, A.Głąbiński, A.Trzos, L.Kozioł, K.Kwinta, J.Ridan, A.Jeziorek, I.Mołodecki i wielu innych). Z czasem projekcje w ramach DKF odbywały się w Ognisku Młodych (prelekcje wygłaszał Krzysztof Kwinta, później Marysia Malatyńska). W latach siedemdziesiątych w kinie “Sfinks” powstał prężny DKF “Kropka”. Zajęcia prowadzili: M.Malatyńska, J.Korosadowicz, B.Sobczuk, J.Armata i inni. Głównym animatorem działań była Alicja Zawadzka. |
| Powrót |